
Dwie pasje, jedno kliknięcie
Motoryzacja i fotografia
Fotografem chciałem zostać odkąd pamiętam. Jeszcze w gimnazjum położyłem ręce na swoim pierwszym aparacie i chodziłem po mieście, starając się znaleźć obiektywem to, co umykało uwadze. Podobało mi się to, że mogę zatrzymać w czasie momenty – emocje, atmosferę – zanim zniknęły.
Z zamiłowaniem do motoryzacji było podobnie, ciągnęło mnie do niej na długo przed tym, jak podjąłem ścieżkę edukacji związaną z samochodami. Teraz mam niewątpliwe szczęście łączyć te dwie rzeczy, ze względu na pasje, ale również dlatego, że mogę zaoferować ludziom coś, czego sam oczekiwałbym jako odbiorca. Nie „klikam zdjęć pojazdów” – staram się uchwycić obrazy tak, żeby pozostałe zmysły mogły bez wysiłku dopowiedzieć sobie resztę.
Stale się rozwijam. Fotografuję i nagrywam wszędzie tam, gdzie są emocje – koncerty, eventy, teledyski, ale nie uciekam też od sesji produktowych czy pracy z modelami.
Kluczem w mojej pracy jest przede wszystkim komunikat stojący za formą – i to, żeby udało mi się go jak najlepiej uchwycić.

